poker

strona 1316
strona 1326
strona 1336
strona 1346
strona 1356
strona 1366
strona 1376
strona 1386
strona 1396


poker

czytasz strone nr 1034



Ksi±żka któr± czytasz poniżej jest zamieszczona przez serwis Bambapoker.pl. Życzymy miłej lektury.
Na koniec z tłumu wyskoczył mały rycerz, cały w szmelcowanej zbroi, i krzykn±ł:
– Gdzie wojewoda wileński?
– Tu! – rzekł Charłamp ukazuj±c na ciało leż±ce na sofie.
Pan Wołodyjowski spojrzał i rzekł:
– Nie żyje!
poker texas holdem – Nie żyje! nie żyje! – poszedł głos z ust do ust. – Nie żyje zdrajca i sprzedawczyk!
– Tak jest – rzekł ponuro Charłamp. – Ale je¶li sponiewieracie ciało jego i na szablach je rozniesiecie,
Ľle uczynicie, bo Naj¶więtszej poker texas holdem Panny przed skonem wzywał i jej konterfekt w ręku
dzierży!
Słowa te wielkie uczyniły wrażenie. Krzyki umilkły.
Natomiast żołnierze poczęli się zbliżać, obchodzić sofę i przypatrywać się nieboszczykowi.
Ci, którzy mieli poker texas holdem latarnie, ¶wiecili mu nimi w oczy, a on leżał olbrzymi, posępny, z hetmańskim
majestatem w twarzy i zimn± powag± ¶mierci.
Żołnierze przychodzili kolejno, a między nimi i starszyzna. Zbliżył się więc Stankiewicz i
dwaj titan poker Skrzetuscy, i Horotkiewicz, i Jakub Kmicic, i Oskierko, i pan Zagłoba.
– Prawda jest!... – rzekł cichym głosem pan Zagłoba, jakby bał się zbudzić księcia. – Naj¶więtsz±
Pannę w rękach trzyma i blask mu od niej na lica pada...
poker texas hold em To rzekłszy zdj±ł kołpak z głowy. W tej chwili uczynili to wszyscy inni. Nastało milczenie
pełne szacunku, które przerwał wreszcie Wołodyjowski.
– Ach! – rzekł – już on na s±dzie bożym i ludzie nic do niego nie maj±!
Tu zwrócił się do Charłampa:
– Lecz ty, nieszczę¶niku, czemu¶ to dla niego ojczyzny i pana odst±pił?
– Dawajcie go sam!.

strona 1033 poprzednia strona
strona 1035 kolejna strona

poker