poker

strona 1563
strona 1573
strona 1583
strona 1593
strona 1603
strona 1613
strona 1623
strona 1633
strona 1643


poker

czytasz strone nr 1073



Książka którą czytasz poniżej jest zamieszczona przez serwis Bambapoker.pl. Życzymy miłej lektury.
Po czym krzyknął na pacholików:
– Nuże, szelmy! jeść mu dać, nim pacierz minie, bo łby pourywam!
Pacholikowie skoczyli jeden przez drugiego i wkrótce stanęła przed Soroką ogromna misa
wędzonej kiełbasy i flaszka z wódką.
poker Żołnierz wpił pożądliwe oczy w posiłek, wargi i wąsy mu drgały, lecz siąść przy pułkowniku
nie śmiał.
– Siadaj, jedz! – zakomenderował Kmicic.
Ledwie skończył, już sucha kiełbasa poczęła chrzęścić w potężnych szczękach Soroki. titan poker Dwaj
pacholikowie patrzyli na niego, wytrzeszczając oczy.
– Ruszajcie precz! – zawołał Kmicic.
Chłopcy kopnęli się co duchu za drzwi; rycerz zaś chodził spiesznymi krokami po komnacie i
milczał, nie chcąc przeszkadzać wiernemu poker texas holdem słudze. Ten zaś, ilekroć nalał sobie kieliszek gorzałki,
tylekroć spoglądał z ukosa na pułkownika, w obawie, czy zmarszczenia brwi nie dostrzeże, po
czym wychylał napitek zwracając się ku ścianie.
Kmicic chodził, chodził, texas holdem wreszcie począł sam z sobą rozmawiać.
– Nie może być inaczej! – mruczał – trzeba tam tego posłać... Każę powiedzieć jej... Na nic!
Nie uwierzy!... Listu czytać nie zechce, bo mnie za zdrajcę i psa ma... Niech jej w oczy nie lezie,
poker texas hold em jeno niechaj patrzy i mnie da znać, co się tam dzieje.
Tu zawołał nagle:
– Soroka!
Żołnierz zerwał się tak szybko, że mało stołu nie przewrócił, i wyciągnął się jak struna.
– Wedle rozkazu!
– Tyś człek wierny i w potrzebie frant. Pojedziesz w daleką drogę, ale nie o głodzie.
– Wedle rozkazu!
– Do Taurogów, na granicę pruską.

strona 1072 poprzednia strona
strona 1074 kolejna strona

poker