pokerczytasz strone nr 1187
W pół drogi pozasadzali białe chusty na
miecze i poczęli nimi powiewać.
- Poselstwo! - rzekł Zagłoba. - Widziałem, jak do Birżów, złodzieje, przyjechali z taką
samą fantazją, i wiadomo, co z tego wypadło.
- Zamość nie Birże, a ja nie wojewoda zasady pokera wileński! - odparł pan starosta.
Tymczasem tamci zbliżyli się do bramy. Po krótkiej chwili przyskoczył do pana starosty
oficer służbowy z oznajmieniem, iż pan Jan Sapieha pragnie w imieniu króla szwedzkiego
widzieć się z nim i rozmówić.
A pan poker starosta począł się zaraz w boki brać, z nogi na nogę przestępować a sapać, a
wargi odymać, wreszcie odrzekł z okrutną fantazją:
-Powiedz panu Sapieże, że Zamoyski ze zdrajcami nie gada. Chce król szwedzki ze
mną gadać, niech mi Szweda rodowitego poker texas holdem przyśle, nie Polaka, bo Polacy, którzy Szwedowi
służą, niech do psów moich poselstwa odprawują, gdyż po równi nimi gardzę!
- Jak mi Bóg miły, to respons! - zawołał z niekłamanym zapałem Zagłoba.
- A niech ich tam diabli wezmą! - zawołał podniesiony poker własnymi słowy i pochwałą
starosta - co? będę z nimi robił ceremonie czy co?
- Pozwól, wasza dostojność, niech mu sam ten respons odniosę! - rzekł Zagłoba.
I nie czekając dłużej, skoczył z oficerem służbowym, wyszedł naprzeciw pana Jana i
widocznie, poker texas hold em że nie tylko słowa starościńskie powtórzył, ale musiał od siebie coś wielce
szpetnego dodać, bo pan Sapieha zawrócił tak z miejsca, jakby mu przed koniem piorun
trzasł, i nacisnąwszy czapkę na uszy odjechał.
Z murów zaś i z chorągwi tej jazdy, która przed bramą stała, poczęto huczeć za odjeżdżającymi:
- A do budy, zdrajcy, przedawczykowie! żydowscy słudzy! Huź! huź!.
strona 1186 poprzednia strona strona 1188 kolejna strona poker |