poker

strona 993
strona 1003
strona 1013
strona 1023
strona 1033
strona 1043
strona 1053
strona 1063
strona 1073


poker

czytasz strone nr 157



Książka którą czytasz poniżej jest zamieszczona przez serwis Bambapoker.pl. Życzymy miłej lektury.
– Powiedziałem, że waćpana miłuje, nie powiedziałem, że cię zechce... To wcale co innego.
– Jeśli mnie nie zechce, to sobie ten łeb o ścianę rozbiję. Nie może inaczej być.
– Mogłoby być, gdybyś waćpan miał szczerą intencję poker online zmazania win. Teraz wojna, możesz iść,
możesz posługi znaczne miłej ojczyźnie oddać, męstwem się wsławić, reputację połatać. Któż to
jest bez grzechu? Kto nie ma win na sumieniu? Każdy ma... Ale do pokuty i poprawy każdemu
party poker otwarta droga. Waść grzeszyłeś swawolą, to jej odtąd unikaj; grzeszyłeś przeciw ojczyźnie, zamieszki
w czasie wojennym czyniąc, to ją teraz ratuj; czyniłeś krzywdy ludziom, to je nagródź...
Ot, droga dla waszmości lepsza i pewniejsza party poker niż rozbijanie sobie łba.
Kmicic patrzył uważnie na Wołodyjowskiego, potem rzekł:
– Waćpan mówisz jak mój szczery przyjaciel.
– Nie jestem waćpanu przyjacielem, ale po prawdzie nie jestem i nieprzyjacielem, a tej panny
mnie poker texas holdem żal, chociaż mnie odpaliła, bom jej też słowo ostre niesłusznie rzekł na odjezdnym. Od rekuzy
się nie powieszę, nie pierwszyzna mi, a uraz nie zwykłem chować. Jeśli więc waćpana na dobrą
drogę namówię, to będzie także moja względem celeb poker ojczyzny zasługa, boś żołnierz dobry i doświadczony.
– Zali mnie czas jeszcze na tę drogę wracać? Tyle terminów na mnie czeka! Z łoża trzeba do sądu
zaraz... Chybabym stąd uciekał, a tego nie chcę. Tyle terminów! A co sprawa, to i wyrok pewny
na potępienie.
– Ot, tu jest na to lekarstwo! – rzekł pan Wołodyjowski wydobywając list zapowiedni.

strona 156 poprzednia strona
strona 158 kolejna strona

poker