pokerczytasz strone nr 1602
Oto powstał z upadku, z grzechu
i poszedł pokutować nie w kruchcie, ale w polu, nie w popiele, ale we krwi. Bronił
Najświętszej Panny, ojczyzny, króla, i teraz czuje, że mu na duszy lżej, weselej. Ba ! nawet
dumą wzbiera serce junackie, bo poker nie każdy tak by sobie dał rady jako on!
Tyle przecie jest szlachty ognistej, tylu kawalerów w tej Rzeczypospolitej, a czemu to
żaden na czele takiej potęgi nie stoi, ani nawet Wołodyjowski, ani Skrzetuski? Kto przy
tym Częstochowę osłaniał, poker króla w wąwozach bronił? Kto Bogusława usiekł? Kto pierw-
szy wniósł miecz i ogień do Prus elektorskich?! A owo i teraz na Żmudzi prawie już nie
masz nieprzyjaciół.
Tu pan Andrzej uczuł to, co czuje sokół, gdy rozciągnąwszy skrzydła wzbija się bamba poker wyżej i
wyżej! Przeciągające chorągwie witały go gromkim okrzykiem, a on głowę podniósł i pytał
sam siebie: Dokąd też dolecę? I twarz mu spłonęła, bo w tej chwili wydało mu się,
że hetmana w sobie nosi. Lecz ta buława, jeżeli go dojdzie, texas holdem to dojdzie z pola, z ran, z zasługi,
z chwały. Nie zamigoce mu już nią przed oczyma żaden zdrajca, jak w swoim czasie
migotał Radziwiłł, jeno wdzięczna ojczyzna włoży mu ją w dłoń z woli królewskiej. A jemu
nie troskać się o to, kiedy to przyjdzie, poker texas holdem jeno bić i bić bić jutro, jak pobił wczoraj!
Tu rozbujała wyobraźnia kawalerska powróciła do rzeczywistości. Dokąd ma ruszyć z
Troupiów, w jakim nowym miejscu o Szwedów zahaczyć?
Wtem przypomniały mu się listy oddane przez Akbah-Ułana, a znalezione przy trupie
Hamiltona; sięgnął więc ręką w zanadrze, wydobył, spojrzał i zaraz zdumienie odbiło się
na jego twarzy.
strona 1601 poprzednia strona strona 1603 kolejna strona poker |