poker

strona 1373
strona 1383
strona 1393
strona 1403
strona 1413
strona 1423
strona 1433
strona 1443
strona 1453


poker

czytasz strone nr 161


Umysły trwożyły się coraz bardziej,
a zakonnicy gubili się w dociekaniach, co by owe znaki mogły znaczyć. Dziwna jakaś niespokojność
ogarniała wszystkie serca.
Przepowiadano nowe wojny i nagle, Bóg wie skąd, złowroga wieść poczęła krążyć z ust poker do ust
po wsiach i miastach, że od strony Szwedów zbliżała się nawałnica. Na pozór nie nie zdawało się
potwierdzać tej wieści, gdyż rozejm ze Szwecją zawarty miał jeszcze na sześć lat siłę, a jednak
mówiono o niebezpieczeństwie wojny i na sejmie, texas holdem który król Jan Kazimierz złożył 19 maja w Warszawie.
Coraz więcej niespokojnych oczu zwracało się ku Wielkopolsce, na którą burza najpierw mogła
się zwalić. Leszczyński, wojewoda łęczycki, i Naruszewicz, pisarz polny litewski, wyjechali w poselstwie
celeb poker do Szwecji; ale wyjazd ich, zamiast uspokoić strwożonych, rozniecił większy jeszcze niepokój.
„Legacja ta wojną pachnie” – pisał Janusz RadziwiIł.
– Gdyby nawala nie groziła z tamtej strony, cóż by ich wysyłano? – mówili inni. – Wszakże ledwie
poker wrócił ze Sztokholmu poprzedni poseł Kanazyl; ale widać to jasno, że nic nie sprawił, skoro
zaraz po nim tak poważnych wysłano senatorów.
Wszelako rozsądniejsi ludzie nie wierzyli jeszcze w możliwość wojny.
– Żadnej – twierdzili – Rzeczpospolita bamba poker nie dała przyczyny, a rozejm trwa w całej sile. Jakżeby to
podeptano przysięgi, zgwałcono najświętsze umowy i napadnięto po zbójecku bezpiecznego sąsiada?
Szwecja przy tym pamięta jeszcze rany polską szablą zadane pod Kircholmem, Puckiem i
Trzcianą! Wszakże to i Gustaw Adolf, który w całej Europie nie znalazł przeciwnika, uległ kilkakroć
panu Koniecpolskiemu.

strona 160 poprzednia strona
strona 162 kolejna strona

poker