poker

strona 1525
strona 1535
strona 1545
strona 1555
strona 1565
strona 1575
strona 1585
strona 1595
strona 1605


poker

czytasz strone nr 17


Czy nie krewniak, proszę?
– To z tych samych! – odrzekła dygaj±c stara panna.
– Dobry chłop, a wicher jak i ja! – dodał Kmicic.
Tymczasem wyrostek ukazał się ze ¶wiatłem, więc przeszli do sieni, gdzie pan Andrzej szubę z
siebie zrzucił, texas holdem a potem na drug± stronę, do komnat go¶cinnych.
Zaraz po ich odej¶ciu prz±dki zbiły się w ciasn± gromadkę i nuż jedna przez drug± gadać a uwagi
czynić. Strojny młodzian podobał się im bardzo, więc i nie szczędziły mu słów, wzajemnie się w
poker texas holdem pochwałach przesadzaj±c.
– Łuna od niego bije – mówiła jedna. – Kiedy wszedł, my¶lałam, że królewicz.
– A oczy ma jak ry¶, aż nimi kłuje – odrzekła druga. – Takiemu się nie przeciw!
– Najgorzej się przeciwiać! – odpowiedziała trzecia.
poker texas hold em – Pann± jak wrzecionem okręcił! Ale już to znać, że mu się udała bardzo, bo i komuż by się ona
nie udała?
– Ale i on nie gorszy, nie bój się! Żeby ci się taki zdarzył, poszłaby¶ i do Olszy, choć to podobno
na końcu ¶wiata.
– Szczę¶liwa poker panna!
– Bogatym zawsze lepiej na ¶wiecie. Ej, ej! złotoż to, nie rycerz!
– Mówiły pacunelki, że i ten rotmistrz, któren jest w Pacunelach, u starego Pakosza, piękny kawaler.
– Nie widziałam ja go, ale gdzie jemu do pana Kmicica! Już takiego poker chyba na ¶wiecie nie ma!
– Padłas! – zawołał nagle Żmudzin, któremu znów się co¶ w żarnach popsuło.
– A nie pójdziesz, ty kudłaty, ze swoimi wymysłami! Dajże już spokój, bo się i dosłyszeć nie
można!...Tak, tak! trudno lepszego niż pan Kmicic na całym ¶wiecie znaleĽć! Pewnie i w Kiejdanach
takiego nie ma!
– Taki to się i przy¶ni!
– Niechby się choć przy¶nił.

strona 16 poprzednia strona
strona 18 kolejna strona

poker