pokerczytasz strone nr 299
.. Z zewnątrz dochodziły głosy wartowników
szkockich i turkot odjeżdżających kolasek szlacheckich. Odjeżdżały tak szybko jakoś i
pospiesznie, jakby zaraza padła na wspaniały kiejdański zamek. Straszliwy niepokój targał duszę
Radziwiłła.
zasady pokera Zdawało mu się chwilami, że prócz niego jest jeszcze ktoś i chodzi za nim, i szepce mu do ucha:
Opuszczenie, ubóstwo, a do tego hańba... Wszakże on, wojewoda wileński i hetman wielki, juź
był zdeptany i upokorzony! Kto by przypuszczał wczoraj, poker online że w całej Koronie i Litwie, ba! w całym
świecie, znajdzie się człowiek, który by śmiał zakrzyknąć mu do oczu: Zdrajca! A przecie on
tego wysłuchał i żyw dotąd, i ci, którzy ów wyraz wymówili, żywi także. Może, gdyby wszedł do
owej sali, poker w której odbywała się uczta, usłyszałby jeszcze, jak echo wśród gzymsów i pod sklepieniami
powtarza: Zdrajca! zdrajca!
I gniew szalony, wściekły chwytał chwilami za pierś oligarchy. Nozdrza jego rozdymały się,
oczy ciskały błyskawice, żyły party poker występowały na czole. Kto tu śmie stawiać opór jego woli?... Rozszalała
myśl stawiała mu przed oczy obraz kar i mąk dla buntowników, którzy ośmielili się nie iść
jak pies za jego nogami. I widział krew ich ściekającą z katowskich toporów, słyszał titan poker chrupot kości,
łamanych kałem, i kąpał się, i lubował, i nasycał krwawymi widziadłami.
Lecz gdy trzeźwiejsza rozwaga przypomniała mu, że za tymi buntownikami stoi wojsko, że nie
można bezkarnie łbów im poskręcać, wówczas niepokój nieznośny, piekielny wracał i napełniał
jego duszę, a ktoś znów poczynał szeptać mu do ucha:
Opuszczenie, ubóstwo, sąd i hańba.
strona 298 poprzednia strona strona 300 kolejna strona poker |