pokerczytasz strone nr 37
Ksi±żka któr± czytasz poniżej jest zamieszczona przez serwis Bambapoker.pl. Życzymy miłej lektury.
Powoził pachołek siedz±cy w szyi niedĽwiedziej. Pan Andrzej, przybrany w zielon± aksamitn± bekieszę
spinan± na złote pętlice a podbit± sobolami i w soboli kołpaczek z czaplim wichrem, wesół
był, ochoczy i tak mówił do gratis poker siedz±cego obok pana Kokosińskiego:
– Słuchaj, Kokoszko! Podswawolili¶my pono przez te wieczory nad miarę, a zwłaszcza pierwszego,
gdy się to czaszkom i portretom dostało. Ba, dziewczęta były jeszcze gorsze. Zawsze diabeł
party poker Zenda podnieci, a potem na kim się skrupi? – na mnie! Boję się, żeby ludzie nie rozgadali, bo tu
chodzi o moj± reputację.
– Powie¶że się na twojej reputacji, bo na nic innego niezdatna, tak jak i nasze.
– A kto temu winien, gambling affiliates je¶li nie wy? Pamiętaj, Kokoszko, że to i w Orszańskiem mieli mnie przez
was za niespokojnego ducha, i języki na mnie ostrzyli jako noże na osełce.
– A kto pana Tumgrata na mrozie przy koniu prowadził? Kto owego koroniarza titan poker usiekł, któren
się pytał, czy w Orszańskiem już na dwóch nogach chodz±, czyli jeszcze na czterech? Kto panów
Wyzińskich, ojca i syna, poszczerbił? Kto sejmik ostatni rozpędził?
– Sejmik rozpędziłem w Orszańskiem, nie gdzie poker indziej, to domowa rzecz. Pan Tumgrat odpu¶cił
mi umieraj±c, a co do reszty, to nie wymawiaj, gdyż pojedynek najniewinniejszemu się zdarzy.
– Jam ci też wszystkich nie wymienił, o inkwizycjach wojskowych także nie wspomniałem, których
dwie cię w obozie czeka.
– Nie mnie, ale was, bom ja tyle jeno winien, żem wam obywatelów rabować dozwolił.
strona 36 poprzednia strona strona 38 kolejna strona
poker |