pokerczytasz strone nr 63
Znać było jednak, że
to żołnierze zawołani: miny rzęsiste i harde, prawe ręce wparte w boki, głowy podniesione. Nie
ustępowali też nikomu jad±c szeregiem i pokrzykuj±c od czasu da czasu: „Z drogi!” Jaki taki z Butrymów
spojrzał poker online posępnie spode łba, ale ust±pił; oni za¶ gwarzyli między sob± o za¶cianku.
– Uważcie, mo¶ci panowie – mówił Kokosiński – jakie tu chłopy rosłe; jeden w drugiego jak
tur, a każdy wilkiem patrzy.
– Żeby nie ten wzrost i żeby nie gratis poker szabliska, można by ich wzi±ć za chamów – rzekł Uhlik.
– Obaczcie no te szablice! czyste powyrki, jak mi Bóg miły! – zauważył Ranicki. – Chciałbym
się z którym poprobować!
Tu pan Ranicki pocz±ł goł± dłoni± szermować.
– On poker texas hold em by tak, ja bym tak! On by tak, ja bym tak – i szach!
– Łatwo sobie możesz owo gaudium uczynić zauważył Rekuć. – Z nimi nie trzeba wiele.
– Wolałbym się ja z tymi oto dziewczętami poprobować! – rzekł nagle Zend.
– ¦wiece, nie zasady pokera panny! – wykrzykn±ł z zapałem Rekuć.
– Co wa¶ć mówisz: – ¶wiece? – sosny! A pyski u każdej jakoby krokoszem malowane.
– Ciężko i na szkapie usiedzieć na taki widok!
Tak rozmawiaj±c wyjechali z za¶cianka i znów ruszyli rysi±. poker Po pół godziny drogi przybyli do
karczmy zwanej Doły, która leżała na pół drogi między Wołmontowiczami i Mitrunami. Butrymi i
Butrymówny zatrzymywali się w niej zwykle, id±c i wracaj±c z ko¶cioła, aby odpocz±ć i rozgrzać
się w czasie mrozów. Toteż przed zajazdem spostrzegli kawalerowie kilkana¶cie sani wysłanych
grochowinami i tyleż koni posiodłanych.
strona 62 poprzednia strona strona 64 kolejna strona poker |