poker

strona 898
strona 908
strona 918
strona 928
strona 938
strona 948
strona 958
strona 968
strona 978


poker

czytasz strone nr 65



Książka którą czytasz poniżej jest zamieszczona przez serwis Bambapoker.pl. Życzymy miłej lektury.
Kiedy już krupnik począł krążyć w żyłach kawalerów, roznosząc po ich ciałach ciepło przyjemne,
ożywiły im się zaraz humory, strapione po przyjęciu w Wodoktach, i Zend począł nagle krakać
jak wrona, tak dokładnie, że wszystkie twarze zwróciły gambling affiliates się ku niemu.
Kawalerowie śmieli się, szlachta poczęła się zbliżać, rozweselona, zwłaszcza młodsi, potężni
wyrostkowie o szerokich barach i pucołowatych policzkach. Siedzące przy grubie przed ogniem
postacie odwróciły się ku izbie i Rekuć poker pierwszy dostrzegł, iż były to niewiasty.
A Zend zamknął oczy i krakał, krakał – nagle przestał, i po chwili obecni usłyszeli głos duszonego
przez psy zająca; zając beczał w ostatniej agonii, co-raz słabiej, ciszej, potem zawrzasnął rozpaczliwie
poker texas holdem i zamilkł na wieki – a na jego miejscu rogacz odezwał się potężnie, jak z rykowiska.
Butrymowie stali zdumieni, chociaż Zend już przestał. Spodziewali się jeszcze co usłyszeć, ale
tymczasem usłyszeli tylko piskliwy głos Rekucia:
– Sikorki poker texas holdem siedzą wedle gruby!
– A prawda! – rzekł Kokosiński przysłaniając oczy ręką.
– Jako żywo! – przywtórzył Uhlik – jeno w izbie tak ciemno, żem nie mógł rozeznać.
– Ciekaw jestem, co one tu robią?
– Może na tańce przychodzą.
– A poczekajcie, poker texas hold em spytam! – rzekł Kokosiński.
I podniósłszy głos pytał:
– Miłe niewiasty, a cóże tam czynicie wedle gruby?
– Nogi grzejem! – ozwały się cienkie głosy.
Wówczas kawalerowie wstali i zbliżyli się do ogniska. Siedziało przy nim na długiej ławie z
dziesięć niewiast, starszych i młodszych, trzymających bose nogi na klocu leżącym wedle ognia.

strona 64 poprzednia strona
strona 66 kolejna strona

poker