pokerczytasz strone nr 655
.. Co?
Kto to potrafi?... To się nazywa intryga godna pierwszego w świecie dworu! A perłaż to ta Billewiczówna,
a wdzięczne to, a wspaniałe, a paniątko, jakoby z krwi książęcej! Myślałem, że ze
skóry wyskoczę!
Pamiętaj, żeś poker dał słowo... Pamiętaj, że zgubisz nas, jeśli tamten listy opublikuje.
Co to za brwi! Co za wejrzenie królewskie, aż respekt bierze... Skąd w takiej dziewce taki
nieledwie królewski majestat?... Widziałem raz w Antwerpii Dianę, na celeb poker gobelinie misternie wyszytą,
psami ciekawego Akteona szczującą... Kubek w kubek ona!
Bacz, by Kmicic listów nie opublikował, bo nas by wtedy psi na śmierć zagryźli.
Nieprawda! Ja to Kmicica w Akteona zmienię i na śmierć zaszczuję. poker Na dwóch polach jużem
go zbił na głowę, a przyjdzie między nami jeszcze do sprawy!
Dalszą rozmowę przerwało wejście pazia z listem.
Wojewoda wileński wziął pismo do ręki i przeżegnał. Zawsze tak czynił, by od złych nowin
się poker zabezpieczyć; następnie, zamiast otworzyć, począł je oglądać starannie. Nagle zmienił się na
twarzy.
Sapiehów klejnot na pieczęci! zakrzyknął to od wojewody witebskiego.
Otwórz prędzej! rzekł Bogusław.
Hetman otworzył texas holdem i począł czytać przerywając od czasu do czasu wykrzykami:
Idzie na Podlasie!... Pyta, czy nie mam poleceń do Tykocina!... Urąga mi!... Gorzej jeszcze,
bo słuchaj, co dalej pisze:
Chcesz Wasza Ks. Mość wojny domowej, chcesz jeden więcej miecz w łono matki pogrążyć?
To przybywaj na Podlasie, czekam cię i ufam w Bogu, że pychę twą moimi rękoma ukarze.
strona 654 poprzednia strona strona 656 kolejna strona poker |