poker

strona 613
strona 623
strona 633
strona 643
strona 653
strona 663
strona 673
strona 683
strona 693


poker

czytasz strone nr 699



Książka którą czytasz poniżej jest zamieszczona przez serwis Bambapoker.pl. Życzymy miłej lektury.
– A to szkoda, bo chcieliśmy do rozmowy zaprosić.
To rzekłszy zwrócił się do Lisoli:
– Jest tu obcy szlachcic, ale po niemiecku nie rozumie, możemy mówić swobodnie.
– Nie mam nic tajnego do powiedzenia – odrzekł Lisola poker texas holdem – ale ponieważ jestem także katolik,
nie chciałbym, aby świętemu miejscu stała się jaka krzywda... Że zaś jestem pewien, iż i najjaśniejszy
cesarz ten sam ma sentyment, tedy będę prosił jego królewskiej mości, aby mnichów
poker online oszczędził. A waćpan nie spiesz się z zajmowaniem, aż do nowej rezolucji.
– Mam wyraźne, chociaż tajemne instrukcje; waszej ekscelencji tylko ich nie zatajam, bo cesarzowi,
panu memu, zawsze chcę wiernie służyć. Mogę jednak waszą gratis poker ekscelencję w tym uspokoić,
że świętemu miejscu żadna profanacja się nie stanie. Jam katolik...
Lisola uśmiechnął się i chcąc prawdę z mniej doświadczonego człowieka wydobyć spytał
żartobliwie:
– Ale skarbca mnichom przetrząśniecie? gambling affiliates Nie będzie bez tego? Co?
– To się może zdarzyć – odrzekł Wrzeszczowicz. – Najświętsza Panna talarów w przeorskiej
skrzyni nie potrzebuje. Skoro wszyscy płacą, niechże i mnichy płacą.
– A jeśli się będą bronili?
Wrzeszczowicz poker rozśmiał się.
– W tym kraju nikt się nie będzie bronił, a dzisiaj już i nie może się nikt bronić. Mieli po temu
czas!... teraz za późno!
– Za późno – powtórzył Lisola.
Na tym skończyła się rozmowa. Po wieczerzy odjechali. Kmicic pozostał sam. Była to dla
niego najgorsza noc ze wszystkich, jakie spędził od czasu wyjazdu z Kiejdan.

strona 698 poprzednia strona
strona 700 kolejna strona

poker