pokerczytasz strone nr 719
Książka którą czytasz poniżej jest zamieszczona przez serwis Bambapoker.pl. Życzymy miłej lektury.
Panie kawalerze! rzekł do niego ksiądz Kordecki Bóg ci zapłać za dobrą intencję... Jeśliś
nas słusznie ostrzegł, wiekopomną będziesz miał zasługę względem Najświętszej Panny i ojczyzny;
ale się nie dziwuj, żeśmy twoją chęć gratis poker z niedowierzaniem przyjęli. Nieraz nas już tutaj straszono:
jedni czynili to z zawziętości przeciw wierze, by czci Najświętszej Pannie uszczknąć;
drudzy z chciwości, aby coś uzyskać; trzeci dlatego tylko, aby nowinę przynieść i powagi poker online w
oczach ludzkich nabrać, a może byli i tacy, których złudzono jako przypuszczamy, że i ciebie
złudzono. Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty i dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu
tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej poker do udziału w nim dopuścić, bo nic do takiej desperacji
piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła... A teraz
czas na nieszpór. Wybłagajmy Jej łaskę, polećmy się Jej opiece i niech każdy pójdzie poker texas holdem spać spokojnie,
bo gdzież ma być spokój i bezpieczeństwo, jeśli nie pod Jej skrzydłami?
I rozeszli się wszyscy.
Gdy nieszpór się skończył, sam ksiądz Kordecki wziął do spowiedzi pana Andrzeja i spowiadał
go długo w pustym już poker kościele; po czym leżał pan Andrzej krzyżem przed zamkniętymi
drzwiami kaplicy aż do północy.
O północy wrócił do celi, rozbudził Sorokę i kazał się przed spoczynkiem ćwiczyć, aż mu
barki i plecy krwią spłynęły.
KONIEC ROZDZIAŁU
ROZDZIAŁ XIII
Nazajutrz z rana dziwny i niezwykły ruch panował w klasztorze.
strona 718 poprzednia strona strona 720 kolejna strona
poker |