pokerczytasz strone nr 749
Książka którą czytasz poniżej jest zamieszczona przez serwis Bambapoker.pl. Życzymy miłej lektury.
Parlamentarz z wezwaniem Millera do poddania zatrąbił jeszcze przedtem do wrót kościelnych,
ale obrońcy, na widok rzezi i srogości żołnierskiej w Częstochówce, odpowiedzieli ogniem
działowym.
Teraz bowiem, gdy ludność miejscowa została wypędzona poker ze wszystkich pobliższych budowli,
a roztasowywali się w nich Szwedzi, należało je zniszczyć co prędzej, by spoza ich zasłony
nieprzyjaciel nie mógł szkodzić klasztorowi. Zadymiły więc mury klasztorne naokół, jak boki
okrętu otoczonego burzą i rozbójnikami. poker texas holdem Ryk dział wstrząsnął powietrzem, aż mury klasztorne
zadrżały, a szyby w kościele i zabudowaniach poczęły dźwięczeć. Kule ogniste w postaci białawych
chmurek, opisując złowrogie łuki, padały na schroniska szwedzkie, łamały krokwie, dachy,
ściany i wnet poker słupy dymu podniosły się z miejsc, w które kule padały.
Pożar ogarniał budynki.
Zaledwie roztasowane, pułki szwedzkie umykały co duchu z zabudowań, a niepewne nowych
stanowisk, przewalały się w różne strony. Bezład począł się w nie wkradać. Usuwano nie poker texas hold em ustawione
jeszcze działa, by uchronić je przed pociskami. Miller zdumiał; nie spodziewał się takiego
przyjęcia ani takich puszkarzy na Jasnej Górze.
Tymczasem nadchodziła noc, a że potrzebował wprowadzić ład w wojska, więc wysłał trębacza
z prośbą poker texas holdem o zawieszenie broni.
Ojcowie zgodzili się łatwo.
W nocy jednak spalono jeszcze ogromny spichrz z wielkimi zapasami żywności, w którym
stał pułk westlandzki.
Pożar ogarnął budynek tak szybko, pociski zaś padały jeden za drugim tak celnie, że Westlandczycy
nie zdołali unieść muszkietów ani nabojów, które też wybuchły w ogniu, roznosząc
daleko naokół płonące głownie.
strona 748 poprzednia strona strona 750 kolejna strona
poker |